When we was so close.... niedziela, 17 czerwca 2007 -> 12:03:04
Komers, komers, komers....
Zwariowana noc.
Nigdy nie myślałam, że będę się tak dobrze bawić... Bo ten wieczór... był jedyny w swoim rodzaju. Niezwykle szalony i... pachnący. I ciepły xD
Przyjęcie złodziei ukradkowych spojrzeń i świrów tańczących przez całą noc.
Myślałam że odpadną mi nogi.
Co mi zostało?
Słodkie wspomnienia i cholerna satysfakcja, że wieczór należał do nas.
Niewinne skinienie głową i kolejna prośba o piosenkę ‘Girlfriend’.
Później.
Niebo posłane świecącymi gwiazdami i dźwięk szalonej zabawy dobiegającej z restauracji. Niewinność.
Z uśmiechem wariatów każdy z nas przetańczył tę ostatnią piosenkę aby później zanurzyć się w morzu słodkich wspomnień....
Dodaj komentarz
2 komentarzy
|
frotka.mylog.pl :: niedziela, 17 czerwca 2007 12:06:59 83.12.75.122
|
|
|
Oooooo tak! :-D Tadzikowa :-pppp. A Ty jak szłyśmy mówiłaś, że pójdziesz po godzinie! Patrz no ! :D:D:D:D
|
|
domĆ..mylog.pl :: piątek, 22 czerwca 2007 22:39:42 83.27.189.232
|
|
|
no właśnie. Ta co chciała po godzinie na chate spadać. lol. Tadzikowo było , oj było ^^ nie zapomnę tego komersu nigdy ! ;-ppp
|
Szablon:
Html by:
shadii Lay by:
perfect
Only For
This Blog Pics from
Deviantart
Do NOT try to copy! If you try I'll kick your ass!!