kolejny raz on the edge środa, 7 listopada 2007 -> 22:11:41
Tak tak tak. Kryzys fizyczno-biologiczno-informatyczny z domieszką angielskiego minął po 4+ ze sprawdzianu z biologii i jednej z czterech 4 z polskiego.
Co nie znaczy, że wszystko jest okej. Nadal mam czas do końca przyszłego tygodnia żeby zmienić szkołę. Na razie staram się odpędzić od tej myśli. Wczoraj nawet zasypiałam powtarzając mimo woli durne regułki w wersji angielskiej, dotyczące present simple. Idzie zwariować! Gimnazjum gdzie jesteś?!
Do tego czasem mam ochotę stanąć na środku korytarza i zacząć ryczeć. Jestem wykończona psychicznie.
W akcie desperacji i strajku nie wzięłam dziś do ręki książki z biologii mimo tego, że mam z DZIS na JUTRO opanować całą MEJOZE. Oczywiście SAMA bo nauczycielka NIE RACZYłA tego wytłumaczyć do końca. Radźcie sobie sami.
No dobra, a teraz KONIEC załamywania się! Może pora napisać o pozytywnych rzeczach w szkole i pocieszyć się trochę? Więc: W szkole dobre jest.... nic nie jest dobre.
Pier*ole system.
komentarze [10]
Szablon:
Html by:
shadii Lay by:
perfect
Only For
This Blog Pics from
Deviantart
Do NOT try to copy! If you try I'll kick your ass!!